Dobre dyplomy zamiast dobrych koneksji rodzinnych

Chcę doprowadzić do tego, żeby ludzie uwierzyli, że Polska stanie się w końcu normalnym krajem, w którym szanse na pracę w instytucjach publicznych nie są przesądzone przed postępowaniem konkursowym. Krajem, w którym szuka się ludzi z dyplomami dobrych uczelni, a nie dobrymi koneksjami rodzinnymi. Jeśli doprowadzimy do takiej sytuacji, wielu z tych, którzy dziś emigrują, dojdzie do wniosku, że woli pracować tam, gdzie są ich bliscy, ich korzenie -z Elżbietą Rafalską, szefową Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, rozmawia Magdalena Michalska

Przejęła Pani ministerstwo po ośmiu latach rządów PSL-u, bo z tą partią było związanych dwoje poprzednich ministrów: Jolanta Fedak i Władysław Kosiniak-Kamysz. Na czym zamierza się Pani skupić?
Ministerstwo wymaga zmian dotyczących sposobu funkcjonowania. Mój poprzednik miał 38 radców i liczne grono ekspertów. Nie wiem, czy którykolwiek minister tylu posiadał. Ta i jeszcze kilka innych spraw wymagają rzetelnej analizy. Dlatego postanowiłam zlecić przeprowadzenie audytu zewnętrznego resortu. Nie chcę się koncentrować na ocenie dotychczasowej pracy resortu, tylko na realizacji celów strategicznych.

Czyli na czym?
Ministerstwo, za które odpowiadam, przeszło metamorfozę. Rodzina znalazła się w centrum zainteresowania. Mamy Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. To nie tylko zmiana nazwy, lecz także myślenia o tym, co ważne dla Polaków. Jednym z naszych priorytetowych zadań jest polityka rodzinna. Przy współpracy innych ministerstw wypracujemy długofalową strategię działań na rzecz rodziny. Naszym flagowym projektem jest ustawa o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, czyli program Rodzina 500+. W najbliższym czasie projekt ustawy trafi do konsultacji społecznych. Rodzice bez względu na dochody otrzymają po 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dziecko, a rodziny o dochodach nie wyższych niż 800 zł na osobę w rodzinie (lub...
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: