W piątą rocznicę. O autorytarnym systemie Tuska

Potrzeba dania odporu

Jednak w obu przypadkach zbyt wyraźne było polityczne zamówienie, zbyt nachalna polityczna ingerencja. Wyraźna była potrzeba dowartościowania marszu oficjeli kosztem marszu społecznego. Jeszcze pilniejsza istniała potrzeba dania odporu w kwestii Smoleńska.

Nocne konsultacje właściciela „Rzeczpospolitej” z rzecznikiem rządu Grasiem w wolnym kraju uznane byłyby za całkowicie kompromitujące (podobnie jak poprzednie naciski rzecznika prasowego MSZ, których ujawnienie powinnio skutkować natychmiastową jego dymisją). Przy okazji nasuwa się pytanie, czy to nie tej i podobnym przyjaźniom Grzegorz Hajdarowicz zawdzięcza to, że w ogóle
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: