Poczwórny fałsz

Dodano: 24/10/2012 - Nr 43 z 24 października 2012

Określenie „rzeź” nie tylko jest eufemizmem, ale i zawiera fałsz. Zgodnie z zasadami ustalonymi przez  Rafała Lemkina, polskiego prawnika, który po wojnie pracował na rzecz ONZ, jedynym właściwym terminem jest „ludobójstwo”. Dlatego prokuratorzy  IPN właśnie nim się posługują, prowadząc śledztwa w sprawach zbrodni przeciwko narodowi polskiemu. Jak słusznie zauważył jeden z profesorów, pojęcie „rzeź” może dotyczyć „zabijania kaczek i kur, a nie istnień ludzkich”. Vide: opis spustoszeń w kurniku, jakich w „Panu Tadeuszu” dokonała szlachta  najeżdżająca Soplicowo. Drugim fałszem jest przymiotnik „wołyńska”. Zagłada dotyczyła bowiem nie tylko tej krainy, ale i województw lwowskiego, stanisławowskiego i tarnopolskiego, a nawet fragmentów poleskiego, lubelskiego i krakowskiego. W sumie jednej trzeciej terytorium II RP. Trzecim fałszem jest sprowadzanie tych wydarzeń do roku 1943. Otóż eksterminacja ludności kresowej zaczęła się już w 1939 r. Mój śp. ojciec, Jan Zaleski, opisał w swoim
     
30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze