Zagrożone upamiętnienie

Wobec żenującej postawy ministra Kunerta i politycznego establishmentu zaprotestowały po raz kolejny rodziny pomordowanych przez UPA.   Rodziny pomordowanych przez UPA zaprotestowały po raz kolejny w odpowiedzi na żenującą postawę ministra Kunerta i politycznego establishmentu.   Przelewanie z pustego w próżne – tak można skwitować kolejne spotkanie min. Andrzeja Kunerta, sekretarza ROPWiM z organizacjami kresowymi, które odbyło się 7 maja br. Efekt jest taki, że dwa miesiące przed 70.  Rocznicą Krwawej Niedzieli na Wołyniu wiadomo tylko tyle, że nic nie wiadomo. Prezydent Bronisław Komorowski nadal nie objął patronatem rocznicowego upamiętnienia, choć min. Kunert ciągle łudzi potomków pomordowanych, że jeśli będą usilnie błagać prezydenta, to może łaskawie przyśle któregoś ze swoich urzędników. O obecności premiera Tuska i prezydent Gronkiewicz-Waltz oczywiście nie ma mowy. Nie chcieli pięć lat temu, nie zechcą i teraz.   Nic też nie wiadomo o realizacji uchwały Rady Miasta Warszawy
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze