Wielka gra Erdoğana z Putinem. Od Trypolisu po Stepanakert

ŚWIAT [Rosja, Turcja]

Rosja i Turcja przez stulecia były śmiertelnymi wrogami. Ale od czterech lat sytuacja się zmieniła. Putin i Erdoğan wyciągnęli do siebie dłonie. To jednak specyficzna przyjaźń, co pokazuje sytuacja w Syrii, Libii, a ostatnio na Kaukazie.

Ciężko znaleźć inny kraj – no może poza Persją – z którym Turcy prowadziliby tak często i tak ciężkie wojny jak z Moskwą. Od 1558 roku można naliczyć aż 12 wojen. Najpierw tureccy wasale z Krymu najeżdżali moskiewską Ruś. Potem władcy Kremla marzyli o Carogrodzie, czyli podbitym przez Osmanów Konstantynopolu. Od XVI wieku Rosja i Turcja toczyły wojny na Kaukazie, Morzu Czarnym i Bałkanach. Ta mająca długie tradycje rywalizacja rozciągnęła się jednak w ostatnich latach dodatkowo na Syrią i Libię. To wojna domowa w Syrii zbliżyła w 2016 roku do sobie Moskwę i Ankarę. To wojna domowa w Libii mocno poróżniła Putina i Erdoğana w 2020 roku. Do tej pory Rosja nie przeciwstawiała się szczególnie regionalnej ekspansji Turcji –

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze