Czy zaprzaństwo da szczęście?

Wyzwoleńcy 1989 r. Andrzej Nowak formułuje tezę, że w 1989 r. zostaliśmy wyzwoleni z łaski dotychczasowych panów, którzy nam wolność poprzednio zabrali. Jesteśmy więc wyzwoleńcami bez przeszłości i zakorzenienia w tradycji. Dlatego rzesze mieszkańców Polski nie mają żadnego dziedzictwa i wynikającego zeń poczucia ciągłości historycznej. Tu można by widzieć przyczynę podatności na hasła typu: „Wybierz Pepsi” zamiast Polskę. Dla wielu pamięć jest ciężarem, który odrzucają, by uniknąć wynikających z tego zobowiązań i dlatego „wybierają przyszłość”. Dla nich modernizacja ma polegać na rezygnacji z tożsamości i zapomnieniu, zwłaszcza walki o wolność, czyli uzasadniać rezygnację z niej i podporządkowanie się silniejszym. Nowak widzi w tym racjonalizację poczucia własnej słabości. Dostrzegałbym raczej powszechne tchórzostwo i spodlenie oparte na przeświadczeniu, skądinąd słusznym, że bycie uczciwym jest niebezpieczne. Wyzwoleńców w ich postawie utwierdza przemysł pogardy i
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze