Niebinarny Napoleon

Felieton [A daj pan spokój]

Zacznę od prywaty, nigdy dotąd tego nie robiłem, ale czasy i wydarzenia są wyjątkowe, a przyszłość rysuje się jeszcze „ciekawiej”. Popełniłem powieść „Pokój”, opis teraźniejszości, który formą i treścią może przypominać fantastykę, ale wyłącznie wówczas, gdy się fałszywie odczyta prosty kod powieści.  Obraz społeczeństwa bezpłciowego, w pełni akceptującego swoją bezpłciowość i całkowicie podporządkowanego jednemu przekazowi. Żadnej agresji, żadnej presji, sama radość z bycia nikim, w świecie przypominającym wirtualną podróż po tych samych miejscach wśród tych samych manekinów, które nawet nie udają ludzi. Patrząc na wydarzenia sprzed paru tygodni, nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że „Pokój” doczekał się filmowego i rzeczywistego scenariusza. Zamieszki wokół Margot, osoby „niebinarnej”, to dla mnie żadna nowość, takie osoby nazywam w „Pokoju” Ermafrodytami, czego nie należy mylić z hermafrodytami. Z zupełnie innej perspektywy patrzę też na tych nieszczęśników
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze