Nowy Ekran, czyli jak brednie kompromitują opozycję i czynią ją bezsilną

USA jako „imperium zła”

W sytuacji, gdy pojawia się możliwość wejścia Polski do gry dzięki czasowemu zainteresowaniu nią przez USA, zwłaszcza w wypadku wygranej Mitta Romneya i wojny irańskiej, trzeba aktywną cząstkę społeczeństwa (dla reszty jest TVN), która do komunikowania się wykorzystuje internet polityczny, zniechęcić do podejmowania jakichkolwiek działań, przedstawić wszelkie rachuby na czasowy nawet sojusz z USA jako zgubne i bezsensowne oraz zohydzić Stany Zjednoczone, a więc napiętnować moralnie postawy proamerykańskie. Oczywiście wszystko w sosie bogoojczyźnianym, by łyknęli to bezmyślnie patrioci. Dla antysemitów też coś będzie, więc sami przybiegną, by udzielić wsparcia.

Stany Zjednoczone są „krajem niebezpiecznym i agresywnym dla świata”. By to wykazać, bloger Nowego Ekranu reprodukuje grafikę, z której „wynika jasno, któremu krajowi najbardziej zależy na wojnach” (patrz: Fascynat ekonomii). Oczywiście to USA. To one organizują terroryzm i podtrzymują Al-Kaidę, by panować nad światem. „Al-Kaida stała się niemal strategicznym narzędziem polityki USraela”, gdyż „fundamentalizm muzułmański jest w tej koncepcji korzystny, bo pomaga utrzymać wrogów i rywali USraela w stanie chronicznego niedorozwoju społeczno-gospodarczego, w ustroju archaicznych feudalnych monarchii i w roli dostawców najprostszych surowców energetycznych” (Bogusław Jeznach).

Co innego gołąbek pokoju i tolerancji: „Iran jest jednym z najbardziej pokojowo nastawionych państw regionu i od ponad 500 lat nie wypowiedział wojny innemu państwu, w przeciwieństwie to Izraela”, który sam organizuje fikcyjne zamachy na Żydów (Bloger Sek). Rzecz jasna, o Rosji wspierającej fundamentalistów i chroniącej sojuszniczy Iran ani słowa.

Nikt nie neguje siły izraelskiego lobby w USA, ale dla autorów NE nie ma żadnej polityki amerykańskiej, jest tylko polityka Izraela rządzącego Stanami Zjednoczonymi na zgubę świata, pokojowego Iranu i Polski....
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: