Borys Budka – świeża krew czy syndyk upadłości

Nowym przewodniczącym Platformy Obywatelskiej został Borys Budka. W wyborach wewnątrzpartyjnych pokonał m.in. Tomasza Siemoniaka. I choć jego zwolennicy przekonują, że oznacza to dopływ świeżej krwi do zmęczonej porażkami partii, nic nie wskazuje na to, by zmęczoną porażkami PO czekała zmiana na lepsze.

„Zagłosowałem na Borysa Budkę” – napisał w sobotę na Twitterze Donald Tusk, jeszcze w czasie, gdy trwały wybory. Ciszy wyborczej nie złamał, bo taka w wyborach partyjnych nie obowiązuje, dał jednak sygnał wszystkim swoim sympatykom, kogo widzi w fotelu przewodniczącego. Podobnie zachował się TVN24, który relacjonując wybory, „przypadkiem” pokazał kartę, na której zaznaczone było nazwisko Budki. Podobnie jak Tusk i TVN24 zagłosowało, według nieoficjalnych wyników, 60 proc. działaczy PO. Wybory poza wyłonieniem „nowego” były także plebiscytem za lub przeciw Grzegorzowi Schetynie. Zmęczony kolejnymi porażkami polityk namawiał co prawda do głosowania na Tomasza Siemoniaka, ale ostatecznie przekonał niewielu członków swojej partii. Tych do wyborów uprawnionych było niecałe 10 tys., a jak pokazują sondaże, do urn udało się około 70–80 proc. 
Platforma niezależnie od wyników ma problem. Skalę gnicia PO niech pokaże fakt, że w czasach rządów PO-PSL, gdy premierem był Donald Tusk, miała ona niemal trzy razy tyle aktywnych członków – w wyborach wewnętrznych w 2013 roku wzięło udział blisko 22 tys. osób, a przewodniczącym został wówczas Donald Tusk. Obecnie obchodząca niedawno swe 19-lecie partia jest doświadczona serią porażek i kryzysów wewnętrznych i nie jest pewne, czy pozbycie się ze świecznika dotychczasowego przewodniczącego Grzegorza Schetyny cokolwiek pomoże. 
 – Schetyna znajdował się pod ostrzałem mediów lewicowo-liberalnych. Zwyczajnie nie przypominał tego „kogoś”, nie miał uroku przyciągania ludzi, który posiada Donald Tusk. Schetyna ciężko jednak pracował, by utrzymać PO w jedności, i to mu się udało. Zaliczył porażki w...
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: