Ta gwiazda wstała dla świętych i grzeszników

Chyba żadne inne dziecię w historii świata nie budziło takich emocji jak To, które zrodziła Maryja. Zdarzało się, że z przyczyn politycznych mordowano nawet małe dzieci, by ustalić prawa do sukcesji. Jezus z Nazaretu pochodził wprawdzie z dobrej żydowskiej rodziny, ale żadnych ludzkich praw do tronu nie miał. Jego siłą, budzącą przerażenie, było proroctwo zapowiadające nadejście Królestwa. Wiara w to, że to Królestwo nadejdzie za życia Jezusa i już na ziemi, popchnęła Heroda do strasznej masakry, ale też wielu wierzących w misję Jezusa chciało pójść na skróty i powołać nowego Króla tu i teraz.

Jezus nie urodził się po to, by poprawiać systemy polityczne, lecz by zbawić człowieka. Oczywiście jedne rządy są bardziej ludzkie, inne mniej. Ale to musimy rozstrzygnąć we własnym sumieniu. Droga duchowa Jezusa to szukanie wewnętrznej doskonałości i przez to poprawianie świata. Nasze uczynki w jego nauczaniu nie są obojętne. Dał siebie jako wzór do naśladowania, a proste przykazanie: „Co uczyniliście jednemu z moich braci najmniejszych, mnieście uczynili” – to skierowanie naszego doskonalenia w kierunku drugiego człowieka. Paradoksalnie zrozumiał to Herod – mordując dzieci, chciał zabić Jezusa. Likwidacja Bożego Narodzenia była obsesją wszystkich, którzy chcą narzucać światu swoje prawa. Wynika to z totalnego niezrozumienia misji Chrystusa. Ta misja to stworzenie szansy, szansy dla każdego. To propozycja niezwykłego życia, tu i po śmierci. To wreszcie sposób na znalezienie wewnętrznego pokoju. Ale tylko propozycja. Tępiąc Boże Narodzenie, okrada się ludzi z niezwykłego skarbu.

W Polsce obrosło ono nie tylko aktami wiary, lecz także ludowej i narodowej tradycji. Daje ludziom poczucie ciepła i wspólnoty. Nie myślałem, że kiedyś Polaków trzeba będzie do tego przekonywać. Większości na szczęście nie trzeba. Złe wzorce są importowane na ogół z zagranicy, choć i tu sporo „obrońców świeckości”. Nie wiedzą, że przyjmując Bożą Dziecinę, nic...
[pozostało do przeczytania 4% tekstu]
Dostęp do artykułów: