Żegnajcie, OFE!

Bajkowe krajobrazy, dziewicze plaże, palmy. Jesień życia, o jakiej można tylko pomarzyć, będąca w zasięgu ręki. A to wszystko za sprawą reformy emerytalnej z końcówki lat 90., wprowadzającej Otwarte Fundusze Emerytalne. Taki obraz przekazywały emitowane wówczas reklamy. Doprawdy kusząca perspektywa.

Do tego czasu polski system emerytalny miał charakter całkowicie repartycyjny, który polega na tym, że pracujący wpłacają środki do ZUS w postaci składki emerytalnej. Te składki zaś są niemal natychmiast wypłacane obecnym emerytom. Obecni składkowicze liczą na to, że na ich emeryturę zapracuje następne pokolenie. I tak dalej. Logikę tego rozwiązania zachwiało
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: