Żegnajcie, OFE!

Dodano: 03/12/2019

Felieton [Okiem przedsiębiorcy]

Bajkowe krajobrazy, dziewicze plaże, palmy. Jesień życia, o jakiej można tylko pomarzyć, będąca w zasięgu ręki. A to wszystko za sprawą reformy emerytalnej z końcówki lat 90., wprowadzającej Otwarte Fundusze Emerytalne. Taki obraz przekazywały emitowane wówczas reklamy. Doprawdy kusząca perspektywa. Do tego czasu polski system emerytalny miał charakter całkowicie repartycyjny, który polega na tym, że pracujący wpłacają środki do ZUS w postaci składki emerytalnej. Te składki zaś są niemal natychmiast wypłacane obecnym emerytom. Obecni składkowicze liczą na to, że na ich emeryturę zapracuje następne pokolenie. I tak dalej. Logikę tego rozwiązania zachwiało wprowadzenie tzw. drugiego filaru. W konsekwencji wynoszącą ponad 19 proc. wynagrodzenia składkę emerytalną dzielono na dwie części, z czego około 12 proc. trafiało do ZUS, a ponad 7 do OFE. Te drugie miały inwestować otrzymane środki na rynku finansowym. Pojawił się jednak pewien problem, ubytek ponad 1/3 składki
     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze