Nie ma jeszcze tematu kampanii

Wiadomo, w jakich czasach żyjemy – tak zwanej szybkiej informacji. To oznacza, że nawet największe sensacje umierają zaraz po narodzinach. Obie strony sporu politycznego miały swoje maczugi. POKO waliło w PiS „hejterskim” melodramatem „Zniewolona Emi”, PiS rewanżował się „farmą trolli” Brejzy i katastrofą ekologiczną w Warszawie.

Ta ostatnia sprawa wyróżnia się wymowną symboliką rządów i propagandy POKO i w tym sensie ma największą siłę, ale kampanii nie zbuduje. Do tej pory żyjemy politycznym bilardem, sztaby podchwytują bieżące wydarzenia i na nich budują przekazy dnia. Inaczej niż buksowaniem nie da się tego nazwać, bo żadna „sensacja” nie dotrwa do 13
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: