Nie ma jeszcze tematu kampanii

Felieton [A daj pan spokój]

Wiadomo, w jakich czasach żyjemy – tak zwanej szybkiej informacji. To oznacza, że nawet największe sensacje umierają zaraz po narodzinach. Obie strony sporu politycznego miały swoje maczugi. POKO waliło w PiS „hejterskim” melodramatem „Zniewolona Emi”, PiS rewanżował się „farmą trolli” Brejzy i katastrofą ekologiczną w Warszawie. Ta ostatnia sprawa wyróżnia się wymowną symboliką rządów i propagandy POKO i w tym sensie ma największą siłę, ale kampanii nie zbuduje. Do tej pory żyjemy politycznym bilardem, sztaby podchwytują bieżące wydarzenia i na nich budują przekazy dnia. Inaczej niż buksowaniem nie da się tego nazwać, bo żadna „sensacja” nie dotrwa do 13 października. Jedynie budżet bez deficytu mógłby być tematem kampanii, ale widać, że sam PiS traktuje ten historyczny cud jako dodatek, a nie motyw przewodni. Co to oznacza? Wszystko dopiero przed nami i do czasu, gdy PiS nie przedstawi programu, kampania będzie wypadkową serwisów informacyjnych TVN i TVP. Oczywiście
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze