W Unii Europejskiej bez zmian

Od listopada na czele Komisji Europejskiej stanie była niemiecka minister obrony Ursula von der Leyen. W swojej ojczyźnie nie wsławiła się szczególnymi sukcesami. O jej urzędowaniu jako ministra obrony narodowej pewnie chcieliby nad Renem jak najszybciej zapomnieć. Kluczem do kariery, którą zrobiła, była bardzo dobra znajomość z kanclerz Angelą Merkel, poza tym ciężko w jej politycznym CV znaleźć jakieś wielkie osiągnięcia, nie licząc oczywiście samego faktu zajmowania ministerialnych stanowisk w niemieckim rządzie.

Niestety, także deklaracje nowej przewodniczącej Komisji nie napawają optymizmem. Te, które zaprezentowała, zanim została wybrana na urząd, budzić mogą jedynie jęk zawodu. Dużo uwagi poświęciła ochronie klimatu, to oczywiście leitmotiv brukselskich elit, mających niemal obsesję na tym punkcie. Żeby się im przypodobać, trzeba złożyć hołd bożkom klimatycznej religii. I należy przyznać, że pani von der Leyen złożyła go wyjątkowo gorliwie. W jej założeniach programowych wyczytać można m.in.: „Stanie się pierwszym neutralnym dla klimatu kontynentem jest największym wyzwaniem i szansą naszych czasów. Wymaga podjęcia zdecydowanych działań już teraz. Będziemy musieli inwestować w innowacje i badania, przekształcić naszą gospodarkę i unowocześnić naszą politykę przemysłową”. Te emfatyczne wywody odnoszą się do czegoś, co nowa przewodnicząca nazwała Europejskim Zielonym Ładem. W praktyce ich realizacja oznaczać może potężne koszty i gigantyczne problemy dla takich krajów jak Polska.
Zamierzenia niemieckiej polityk dotyczą także kwestii tzw. ochrony praworządności, czyli w praktyce ingerencji w suwerenne decyzje państw członkowskich, dotyczące takich obszarów jak sądownictwo i wymiar sprawiedliwości. W tej sprawie jej program zawiera następujące sformułowanie: „Zapewnienie poszanowania praworządności to podstawowy obowiązek każdego państwa członkowskiego. Jak niedawno potwierdził Trybunał Sprawiedliwości, rozwiązywanie takich...
[pozostało do przeczytania 40% tekstu]
Dostęp do artykułów: