Szwed i po szkodzie głupi

Felieton [Z bliska]

Skandal, jakim jest wyrzucenie przez koncern IKEA pracownika tylko dlatego, że odciął się od afirmacji subkultury LGBT (na korporacyjnym forum cytował, co Biblia mówi o homoseksualizmie), jest szeroko komentowany, dlatego zwrócę uwagę na jeden tylko aspekt. Rewolucja obyczajowa w Szwecji przybrała wyjątkowo radykalny charakter. Od lat 70. aborcja jest dozwolona na żądanie. Kolejne pokolenia poddawane są agresywnej, wyzutej z moralności edukacji seksualnej. Szwecja jako jedna z pierwszych uznała związki jednopłciowe i przyznała im prawo do adopcji dzieci. Kościół też od dekady błogosławi tzw. gejowskie „małżeństwa”. Ale sprawa pana Tomasza jest czymś więcej. To przykład narzucenia na podbitych rynkach szaleństw, jakie stały się częścią społecznego i prawnego porządku w Szwecji. IKEA zabiega o prorodzinny wizerunek. Przecież wyposażenie domu to asortyment, który kupują młode małżeństwa. W żadnym innym sklepie nie widuje się tylu par i tylu kobiet w ciąży. Jednak dziwna
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze