Tuska pod żyrandol, Kopacz w pyry, a Nowoczesną zjeść. Taki jest plan Schetyny

Jak ustaliła „Gazeta Polska”, Nowoczesna i PSL już teraz chciały dzielić miejsca na listach w jesiennych wyborach do Sejmu, jednak nie przystała na to Platforma Obywatelska. – Nie dziwię się Grzegorzowi Schetynie. Po co ma dzielić cokolwiek z formacjami, które nie wiadomo, czy do jesieni dotrwają – stwierdza Radosław Fogiel, specjalista ds. prezydialnych PiS.

O zjadaniu Nowoczesnej przez Platformę Obywatelską mówiło się już w momencie, w którym obie te formacje (plus Inicjatywa Polska) poszły do wyborów samorządowych na jesieni 2018 roku jako Koalicja Obywatelska. – Wówczas na krótką metę Nowoczesna zyskała oddech, jej przedstawiciele znaleźli się w radach miast i sejmikach. Jednak na dłuższą metę rozpoczęło to proces wtapiania się Nowoczesnej w PO – ocenia dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Gorzej niż Zieloni
Teraz jednak widać nie tylko wchłanianie Nowoczesnej przez PO. Podczas formowania się Koalicji Europejskiej Grzegorz Schetyna robił, co mógł, by upokorzyć partię Katarzyny Lubnauer. – Po pierwsze, sama obecność Nowoczesnej w Koalicji Europejskiej to przede wszystkim efekt nacisków PSL-u. Ludowcy chcieli pokazać, że do PE startuje szeroki front. Gdyby nie to, Schetyna mógłby nas wcale nie zaprosić – relacjonuje nasz rozmówca z Nowoczesnej, prosząc o zachowanie anonimowości. Dodaje, że to, co stało się przy okazji układania list, jest kolejnym policzkiem wymierzonym koalicjantowi. – Dalekie miejsca, praktycznie zero szans na to, by ktokolwiek od nas dostał się do Parlamentu Europejskiego, potraktowano nas gorzej niż Zielonych. Oni co prawda też nie wejdą, ale miejsca mają lepsze – żali się nasz rozmówca.
Aby zrozumieć rozgoryczenie polityków Nowoczesnej, wystarczy zaznaczyć, że „czwórka” dla wiceprezydent Radomia Katarzyny Kalinowskiej na Mazowszu to jedno z najwyższych miejsc N. w Polsce. Dla porównania poseł Paweł Pudłowski, najwyższa pozycja N. w okręgu...
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: