Tuska pod żyrandol, Kopacz w pyry, a Nowoczesną zjeść. Taki jest plan Schetyny

Kraj [Nowoczesna, Schetyna, Tusk]

Jak ustaliła „Gazeta Polska”, Nowoczesna i PSL już teraz chciały dzielić miejsca na listach w jesiennych wyborach do Sejmu, jednak nie przystała na to Platforma Obywatelska. – Nie dziwię się Grzegorzowi Schetynie. Po co ma dzielić cokolwiek z formacjami, które nie wiadomo, czy do jesieni dotrwają – stwierdza Radosław Fogiel, specjalista ds. prezydialnych PiS. O zjadaniu Nowoczesnej przez Platformę Obywatelską mówiło się już w momencie, w którym obie te formacje (plus Inicjatywa Polska) poszły do wyborów samorządowych na jesieni 2018 roku jako Koalicja Obywatelska. – Wówczas na krótką metę Nowoczesna zyskała oddech, jej przedstawiciele znaleźli się w radach miast i sejmikach. Jednak na dłuższą metę rozpoczęło to proces wtapiania się Nowoczesnej w PO – ocenia dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.Gorzej niż Zieloni Teraz jednak widać nie tylko wchłanianie Nowoczesnej przez PO. Podczas formowania się Koalicji Europejskiej
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze