Tuska pod żyrandol, Kopacz w pyry, a Nowoczesną zjeść. Taki jest plan Schetyny

Jak ustaliła „Gazeta Polska”, Nowoczesna i PSL już teraz chciały dzielić miejsca na listach w jesiennych wyborach do Sejmu, jednak nie przystała na to Platforma Obywatelska. – Nie dziwię się Grzegorzowi Schetynie. Po co ma dzielić cokolwiek z formacjami, które nie wiadomo, czy do jesieni dotrwają – stwierdza Radosław Fogiel, specjalista ds. prezydialnych PiS.

O zjadaniu Nowoczesnej przez Platformę Obywatelską mówiło się już w momencie, w którym obie te formacje (plus Inicjatywa Polska) poszły do wyborów samorządowych na jesieni 2018 roku jako Koalicja Obywatelska. – Wówczas na krótką metę Nowoczesna zyskała oddech, jej przedstawiciele znaleźli się w radach miast
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: