NAJLEPSZA JEST NAZWA

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - Mitsubishi Outlander 2.0 CVT]

Firmy motoryzacyjne z pewnością zbyt mało uwagi poświęcają nazwom samochodów. Być może wynika to z braku fantazji. No bo każdy chyba przyzna, że Audi z nazwami A1, A4 czy A6, BMW z seriami 3, 6 czy 7, albo Mercedes klasy C, E lub S nie są wzorem kreatywności, jeśli chodzi o nazewnictwo. Można by oczywiście zastanawiać się, czy brak polotu to cecha Niemców, bo przecież Volskwagen z Polo czy Golfem też nie prezentuje się odkrywczo, gdyby nie to, że wytwory firm francuskich też nie powalają swoimi nazwami na kolana. No bo czy C3 Citroena albo 3008 Peugeota chwytają za serce? Dlatego naprawdę cieszę się, gdy na rynku pojawia się samochód z nazwą, która doskonale do niego pasuje. Kia strzeliła w dziesiątkę, nazywając swoje Gran Tourismo mianem Stinger, bo samochód potrafi naprawdę użądlić inne, niekiedy bardziej utytułowane modele. Podobnie fantastyczną nazwą definiującą samochód, którym można ruszyć poza utwardzoną drogą, jest Outlander, duży SUV Mitsubishi. Tu dygresja:
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze