Cykuta cynizmu

Dodano: 23/05/2012 - Nr 21 z 23 maja 2012

Sformułowanie „czeska literatura” nie brzmi tak śmiesznie jak „czeska armia” czy „czeski profesjonalizm”, bo czeska literatura potrafi być śmieszna. Prawie tak jak polska piłka nożna. Odruchowo szukam nadziei, i jak przed każdymi kolejnymi dużymi zawodami pocieszam się, że piłka jest nieprzewidywalna i może nasi wyjdą z grupy na Euro. Ale kiedy włącza się racjonalizm, to robi się smutno. Trener Smuda od 2009 r. doprowadził do spadku reprezentacji w rankingu do 7 dziesiątki. Nie narzucił swojego stylu gry, nie wychował pod swoimi skrzydłami ani jednego błyskotliwego piłkarza. Cudem będzie zatem, jeśli po Euro nie będziemy musieli się wstydzić za swój występ przed Europą. Fajna pointa jednego z demotywatorów: Jasnowidz z Polsatu? Kapsel z Tymbarka powie ci więcej niż ona. Teraz o rzeczach poważnych. Piłka nożna jest sportem elitarnym. Finał Ligi Mistrzów oglądało tylko 3 miliony Polaków mniej niż galę KSW z Pudzianowskim. Która w reżyserii i śmieszności może konkurować chyba tylko z
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze