Jeżeli nie staniecie się jako dzieci...

W pogoni za pełnią wolności ideolodzy liberalnej demokracji próbują usunąć wszelkie ograniczenia, które krępują jednostkę. Kajdanami mającymi według nich zniewalać dziś człowieka są religia, rodzina i przynależność do wspólnoty narodowej. Skoro udało się uśmiercić Boga, zdemolowano rodzinę, a więź z narodem i jego historią to faszyzm, jedynym sensownym zadaniem jest przebóstwienie jednostki.

Obserwując większość krajów zachodnioeuropejskich, odnoszę wrażenie, że rewolucja, przynajmniej częściowo, odniosła sukces. Ale zapał budowniczych nowego porządku świata nigdy nie gaśnie, stąd przymus niszczenia wszelkich silnych tożsamości sprawia, że znaleziono nowy cel.
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: