Zwycięska strategia PiS

Dodano: 13/11/2018 - Nr 46 z 14 listopada 2018

Felieton [A daj Pan spokój]

Posypała się lawina dobrych rad i rewolucyjnych pomysłów na zmianę strategii politycznej PiS. Wszystko jest efektem „porażki, której nie ma co ukrywać”. Jak zwykle w takich wypadkach stosuję jedną metodę – z głupotą nie dyskutuję. Życzę takiej „porażki” PiS w wyborach parlamentarnych, jaka miała miejsce w wyborach samorządowych. I życzę takiego zwycięstwa Koalicji Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych, jakie odniosła w wyborach samorządowych. Matematyka, logika i twarde dane wskazują wyraźnie, że ogólny wynik PiS w przeliczeniu na okręgi wyborcze dałby tej partii samodzielną władzę w sejmie i senacie. Wie to każdy, kto choć trochę rozumie specyfikę i rozkład głosów w poszczególnych wyborach. Wiedzą to również Schetyna i jego kompani, dlatego tak nachalnie propagują utrzymanie swoich pozycji w miastach jako przełom polityczny. PiS powiększył bazę wyborców, KO utrzymała – i to tylko w dużych miastach, stanowiących 15 proc. elektoratu, a jeszcze trzeba to podzielić,
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze