Święty zamiast demona. Bal wszystkich świętych, a nie Halloween

Pojawiły się znienacka i z roku na rok zyskują coraz większą popularność. Bale wszystkich świętych organizowane dla dzieci są pretekstem do głębszego przeżywania wiary dla całych rodzin szkolnej wspólnoty.

– To forma nauczania przez zabawę – zaczyna opowiadać ksiądz Grzegorz Sprysak, michalita, dyrektor Katolickiej Szkoły Podstawowej, Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego w Markach. W 2018 roku nauczyciele i rodzice organizują w szkole imprezę już drugi rok z rzędu. – Zabawa dotyczy dzieci z I i II klasy szkoły podstawowej, każdy uczeń przebiera się za świętego – zazwyczaj patrona swojego imienia, a czasem za ulubionego świętego – wyjaśnia ksiądz. W zeszłym roku siostra zakonna pomagała wymyślać stroje patronów-imienników dzieci. – Były tańce, śpiewy, a przede wszystkim konkursy z drobnymi nagrodami, podczas których dzieci mogły wykazać się wiedzą o swoich ulubionych świętych – opowiada ksiądz Sprysak. Dzieciom tak się spodobało przedsięwzięcie, że w październiku same zaczęły pytać, czy w tym roku będzie powtórka. Rodzice pomagają przygotować strój, ale najpierw trzeba zapoznać się z żywotem świętego. Jackowie poznają św. Jacka Odrowąża, polskiego dominikanina z czasów Piastów, a Anie – św. Annę, babcię Jezusa, a więc postać ze starożytności. Zanim najmłodsi staną do wspólnego zdjęcia upamiętniającego bal, przechodzą więc pełną atrakcji drogę poznawania realiów czasów, w których żyli święci. Gdy chłopcy nie przebierają się za swojego patrona, to ich faworytem jest święty Józef. – Postacie biblijne można sobie najłatwiej wyobrazić” – tłumaczy ksiądz Sprysak. Choć bal nie jest organizowany z zamysłem konkurencji dla Halloween, to jednak staje się alternatywą dla anglosaskich zabaw i przebierania się za demony. – To forma radości, a nie straszenia się postaciami z horroru – wskazuje ksiądz dyrektor i zaznacza, że sam bal nie jest organizowany tuż przed 1 listopada, żeby nie kojarzyć go z polską tradycją odwiedzania grobów swoich bliskich....
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: