Geniusze opozycji

Felieton [A daj Pan spokój]

Jednego tak zwanej opozycji i jej zapleczu medialnemu odmówić nie można. Do wszystkiego bym się przyczepił, ale rozrywki to towarzystwo dostarcza przedniej. Pomyślmy przez chwilę za opozycję. Kampania nie idzie tak jak trzeba, sondaże nie dają złudzeń i oczywiście mam na myśli te wewnętrzne, a nie słupki, którymi się karmi elektorat. Co tu robić? Po jaką bombę sięgnąć, żeby odwrócić trend? Jest! Przypomnijmy 27:1 i postraszmy Tuskiem! Eeee, nie, to chyba nie zaskoczy. W takim razie „Misiewicze”! Mówmy dzień i noc o braku kompetencji PiS. No tak, ale to się jednak zużyło. A nagrody? Afera z nagrodami Beaty Szydło, przecież to nieźle żarło. Racja, tylko niestety się przeżarło. Cóż, nie pozostaje nic innego jak straszyć Kaczyńskim i przypomnieć Hel, o którym Macierewicz nigdy nie mówił. Przykro mi, opozycjo, że nic mądrego nie wymyśliłem, ale z próżnego to i Gomułka nie naleje. Mam jednak słowa pocieszenia dla opozycji. Nie pomogłem wam, ale też i nie zaszkodziłem, a już
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze