Bunt trzeciej i czwartej władzy

Dodano: 09/10/2018 - Nr 41 z 10 października 2018

Felieton [PostFelieton]

W cywilizacji zachodniej trwa bunt trzeciej władzy przeciwko parlamentom i rządom. Rozpoczął się na początku lat 70. w USA, dziś wszedł w fazę destrukcyjną. Sądy przy współpracy mediów dokonują skandalicznego puczu. W obronie „demokracji liberalnej” niszczą demokrację. Nie uznają wyników demokratycznych wyborów, delegitymizują wybrane władze. Powstaje nowy system – liberalnej demokracji monitorowanej. Jej istotą nie jest wybór dokonywany przez obywateli, lecz werdykt ustalony przez ich niewybieralnych reprezentantów. Sądy i media stają się ważniejsze od parlamentów. Niewybierane przez demos organizacje międzynarodowe przejmują funkcje państw. Gmatwa się system zależności, przez co państwa narodowe tracą suwerenność. Hiszpańscy sędziowie pytają na przykład o uczciwość sądów w Polsce. Tymczasem cieniem na ich wymiarze sprawiedliwości kładzie się sprawa korzystania z usług nieletnich prostytutek w czasie wyjazdów służbowych. Ważnymi komponentami puczu jest zniszczenie
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze