Duńczyk o polskim sercu. Niezwykłe przypadki Harro Harringa

Kwestia przynależności narodowej XIX-wiecznego poety, publicysty, malarza i rewolucjonisty – Harro Harringa – może przyprawić o ból głowy. Choć mówił i pisał po niemiecku, do 30. roku życia legitymował się duńskim paszportem, którego z kolei wyrzekł się, by wstąpić do armii Królestwa Polskiego. Polaków pokochał do tego stopnia, że przyjął nazwisko Kazimirowicz. W pewnym momencie był obywatelem USA, ale ostatecznie to obywatelstwo odrzucił. Po jego tragicznej śmierci twórcy epitafium bezradnie rozłożyli ręce i wyryli na płycie nagrobnej napis: „Był Duńczykiem”.

Dziś nazwisko Harring mówi coś jedynie badaczom historii literatury niemieckiej. Tymczasem w pierwszej połowie XIX wieku jego utwory cieszyły się ogromną popularnością. Liberalni czytelnicy wieszali sobie w salonach portrety autora, co nie spotykało się z aprobatą władz. W Niemczech za posiadanie choćby jednego jego wiersza groziła niemal dekada odsiadki. Sam Harring aktywnie uprawiał turystykę więzienną, zwiedzając zakłady karne Starego Kontynentu. Udało mu się zresztą pobić swoisty rekord – w ciągu 18 miesięcy zamykano go do więzienia 23 razy!

Zbuntowany student
Urodzony w 1798 roku w należącej wówczas do Danii północnej części Fryzji, Harro Harring wywodził się z zamożnej i szanowanej rodziny rolniczej. Ze względu na słabe zdrowie nie uczęszczał do szkoły, edukację na poziomie podstawowym zapewniła mu rodzina. Ojciec i brat przyszłego wiecznego rewolucjonisty zgromadzili wielką bibliotekę, której półki zapełniały tomy dzieł słynnych pisarzy i myślicieli. Na ukształtowanie postawy życiowej naszego bohatera olbrzymi wpływ miała panująca w rodzinnym domu atmosfera: rodzice mieli poglądy liberalne, zaś dziadek poety na wieść o wybuchu rewolucji francuskiej wyjechał do Francji i zaciągnął się do tamtejszej armii. Francuskie szeregi opuścił dopiero, gdy Napoleon koronował się na cesarza, zdradzając tym samym demokratyczne ideały.
W wieku 19 lat...
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: