Nadwiślańskie bunga bunga

A teraz z innej beczki. Czy Sarkozy stracił szansę na reelekcję przez wpadkę z Rolexem? Być może. Zarejestrowane przez rządowe kamery i udostępnione mediom ujęcie, gdy prezydent ściskając tysiące rąk na wiecu, zdejmuje kosztowny zegarek przed podaniem ręki ciemnoskóremu Francuzowi, było medialnym hitem. Pomyślałem sobie, to jakoś niesprawiedliwe. Ale potem dotarło do mnie, że wręcz przeciwnie. Takie odruchy mówią prawdę o człowieku. A ja tego człowieka jakoś odruchowo nie lubię. Choć pewnie socjalista będzie na tym stanowisku jeszcze gorszy. Ale swoją drogą, jakim bubkiem musi być urzędujący prezydent, by pokonał go facet o ujemnej charyzmie?

Dziennikarz samobójca o Polsce ostatnich lat: „nigdy nie zbudowano tylu dróg, tylu stadionów”. I nie jest to tekst z lat 70. ubiegłego wieku. To tylko Tomek L. Może za parę lat dowiemy się, ile można zarobić, świadcząc takie usługi dla władzy.

Dziś już można za to zobaczyć współtwórcę WikiLeaks Juliana Assange’a w roli kremlowskiego propagandzisty. Od czasów Voltaira to niezła kariera.

Berlusconi, taki facet z namalowanymi włosami, w czasie swojego procesu oświadczył, że utrzymuje 42 młode kobiety, każdej płacąc miesięcznie 2,5 tys. euro. Cóż, w Polsce mamy dopiero początkową fazę europejskiej demokracji. Cieszmy się zatem tym, co mamy. Nadwiślańskie bunga bunga, to jest coś, czego mój zmysł estetyczny nie byłby zdolny znieść. Czy i Państwo widzicie to oczyma wyobraźni?

Gdy czyta się tytuł „Tajna schadzka rodziców Madzi. On ma obrączkę” – można się zastanawiać, jakiego gatunku są istoty redagujące gazety z takimi czołówkami. Jak długo można sobie wycierać usta imieniem biednego, niewinnego dziecka?

Jeden z postępowych filozofów często wygłaszający w polskich mediach poglądy różne od tradycyjnych, zaczął zastanawiać się nad powodem istnienia moralnych zombie. Przywołuje przykład nastoletniego Brytyjczyka, który zabił babcię, gdy ta przestała dawać mu pieniądze. Okazało...
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: