„Zapomnieć to zabić ich drugi raz”

To wymagało czegoś więcej niż wyczucia, zmysłu artystycznego i zapału poszukiwacza archiwaliów. Sceny z filmu „Destination Unknown” („Cel nieznany”) pozostają w głowie nie tylko dlatego, że opowiadają o ocalałych z Holokaustu, ale też z tego powodu, że włożono w nie ogrom pracy. Materiały zbierano przez… 13 lat.


W niedzielę 19 sierpnia o godzinie 18.00 odbyło się wręczenie odznaczeń im. Jana i Antoniny Żabińskich Fundacji „From the Depths” („Z głębokości”). To już trzeci rok, odkąd prezes Fundacji Jonny Daniels, szeroko opisywany na łamach „Gazety Polskiej” jako życzliwy relacjom polsko-żydowskim lobbysta i PR-owiec, wyróżnia tych, którzy przyczynili się do ocalenia Żydów w czasie II wojny światowej. „My, Żydzi i nie-Żydzi, mamy obowiązek pamiętać o Żydach zamordowanych w Holokauście” – tak Daniels tłumaczył cel powołania nagrody. – „Ponieważ zapomnieć, to zabić ich drugi raz”. Obecny na uroczystości wicepremier Piotr Gliński podkreślał konieczność przypominania, kto był sprawcą zbrodni, wyrażał uznanie i podziw dla ludzi ratujących Żydów.


W tym roku odznaczeni zostali: Eugenia z Soleckich Kulska, Julian Spitosław Kulski oraz Zofia z Soleckich Zembrzuska. Wszyscy pośmiertnie – w ich imieniu wystąpili członkowie rodzin, w tym syn Kulskich – także Julian, powstaniec warszawski. Przypomnienie rodziny Kulskich (Zembrzuska była siostrą Juliana Spitosława) to ważny moment w odbudowywaniu tożsamości. Julian Spitosław Kulski, wiceprezydent Warszawy w czasach legendarnego Stefana Starzyńskiego, po jego zniknięciu został przez Niemców wyznaczony na burmistrza komisarycznego stolicy. Formalnie pełniąc rolę administratora władz cywilnych miasta, de facto współpracował z Państwem Podziemnym – na jego rozkaz przyznawano tysiącom Żydów fałszywą tożsamość. Dostawali dokumenty wydawane przez ratusz, a dla Niemców był to dowód na „nieżydowskość” okaziciela.
Podczas uroczystości wyświetlono 20-minutowy film dokumentalny,...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: