Długie życie dla Niepodległej. Odszedł żołnierz Powstania Warszawskiego, oficer AK, społecznik

W wieku 101 lat zmarł gen. Zbigniew Ścibor-Rylski. Walczył m.in. w Powstaniu Warszawskim. Niemal do końca życia pozostawał aktywny społecznie. Rok temu po raz ostatni wziął udział w obchodach rocznicy zrywu 1944 r.

– Pamiętajcie, żyjecie w wolnej, niepodległej, ukochanej naszej ojczyźnie. Nie wiecie, co to jest przelewać krew za wolność. Całe szczęście. Tak, szczęście jest potrzebne, ale musimy mu pomagać. Musimy wszystko zrobić, aby Polska była piękna, wspaniała, niepodległa i suwerenna – mówił wtedy generał.

Zbigniew Ścibor-Rylski urodził się 10 marca 1917 r. w rodzinnym majątku Browki, na dzisiejszej Ukrainie, 60 km na południowy zachód od Kijowa. Po wybuchu rewolucji w Rosji rodzina Rylskich uciekła do Kijowa, a po jego zdobyciu w maju 1920 r. przez polskie wojsko osiedliła się na Lubelszczyźnie. Tutaj ojciec Ścibor-Rylskiego został zarządcą jednego z majątków Zamoyskich. Cztery lata po jego śmierci, w 1935 r., rodzina przeniosła się do Kalisza. Tam dokończył edukację, zdał w 1937 r. maturę i podjął decyzję o tym, że zostanie zawodowym żołnierzem. W 1939 r. skończył Szkołę Podchorążych Lotnictwa ze specjalnością mechanika silników i przyrządów lotniczych.

Dalsze marzenia o studiach przerwała wojna. Na początku września Ścibor-Rylski znalazł się w składzie Samodzielnej Grupy Operacyjnej Polesie gen. Franciszka Kleeberga. Brał udział w ostatniej bitwie kampanii wrześniowej pod Kockiem. Trafił do niemieckiej niewoli, z której udało mu się zbiec. Po wielu przygodach, we wrześniu 1940 r. znalazł się ponownie w Warszawie. Szybko zaangażował się w działalność podziemną i został członkiem Związku Walki Zbrojnej. Organizował miejsca zrzutów dla cichociemnych.

W czerwcu 1943 r. został wysłany na Wołyń w okolice Kowla, gdzie nadal zajmował się kwestią zrzutów. W 1944 r. wszedł w skład 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej – walczył zarówno z Niemcami, jak i oddziałami UPA. W lipcu 1944 r., tuż przed...
[pozostało do przeczytania 31% tekstu]
Dostęp do artykułów: