Związek kontra koncern

Dodano: 27/03/2012 - Nr 13 z 28 marca 2012

– Walczą z nami, bo jako jedyni bezkompromisowo bronimy interesów zwykłych ludzi – przekonuje Woźniak. I dodaje: – Nie boimy się, mamy określone poglądy i z nich nie rezygnujemy. Woźniak twierdzi, że problemy związku zaczęły się po wyborach wygranych przez PO i zmianach w kierownictwie koncernu. Solidarność ’80 postawiła się zdecydowanie podczas negocjacji układu zbiorowego w 2008 r. Nie podpisała go. Domagała się większych podwyżek dla pracowników. – Chodziło nam przede wszystkim o robotników, którzy pracują w najcięższych warunkach – zapewnia Woźniak. Nie ukrywa, że nie szczędził gorzkich słów wobec zarządu, a nawet samego prezesa Jacka Krawca. – Nie mogłem się zgodzić, że np. zwalniają „waciaków”, jak pogardliwie nazywają pracowników, a zatrudniają kolejnych wiceprezesów – denerwuje się szef związku. W sądzie pracy stara się o przywrócenie zatrudnienia kilku osób.Szykany w świetle prawa Na reakcję szefostwa koncernu długo nie musiał czekać. Kierownictwo, na czele
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze