Żydowski rasista Bilewicz

Felieton [A daj pan spokój]

Prawie miesiąc temu, pierwszy nazwałem Michała Bilewicza żydowskim rasistą i od tej pory zauważyłem liczne grono naśladowców. Bardzo się z tego powodu cieszę, ponieważ w mojej ocenie działań najnowszej gwiazdy lewackiej propagandy nie ma cienia prowokacji, jest wyłącznie precyzyjne podsumowanie. Żydzi, w tym ideolodzy marksizmu, wpajali przez wieki „nie-Żydom”, że wszelkie ułomności i przypadłości dotyczą przedstawicieli narodów „poślednich”. Żydzi zawsze i wszędzie czy to w ortodoksyjnej, czy marksistowskiej wykładni występowali w roli ofiar. Nikt nigdy nie słyszał o żydowskim rasiście, chociaż prawie każdy słyszał o narodzie wybranym. Taka jest siła fanatyzmu, który potrafi ludziom wpoić najbardziej absurdalne postrzeganie rzeczywistości. Tymczasem rasizm jest zjawiskiem uniwersalnym, ogólnoludzkim, takim samym jak gniew, obżarstwo i cały katalog grzechów głównych. Michał Bilewicz w roli tropiciela „wtórnego antysemityzmu” w sposób jasny i przejrzysty zdefiniował
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze