Kłamstwa smoleńskie

Dodano: 12/01/2011 - Nr 2 z 12 stycznia 2011

– Jest niebywałą bezczelnością twierdzenie, że gen. Błasik był tam w kabinie w celu wywierania jakichkolwiek nacisków. W sytuacji, kiedy nie pada ani jedno słowo, ani gen. Błasika, ani pilotów, ani kogokolwiek z tego samolotu, które mogłoby o tym świadczyć. W dalszej dyskusji Macierewicz przypomniał, że strona polska nie ma żadnych fragmentów stenogramów, które wskazywałyby na naciski kogokolwiek na pilotów.Czy obecność rosyjskiego nawigatora mogła zapobiec katastrofie? W wypowiedzi z dnia z 5 stycznia w TVN24 płk Edmund Klich, ubolewając nad brakiem taśm z zapisem działalności radarów na lotnisku w Smoleńsku, zaznaczył jednocześnie, że problemy z nawigacją pogłębił brak obecności na pokładzie rządowego tupolewa nawigatora ze strony rosyjskiej. Płk Klich tak mówił o roli ewentualnego nawigatora – Byłby na tyle świadomy zagrożenia, że nie dałby się zabić, już nie mówiąc o tym, że nie dopuściłby do tej katastrofy. W odpowiedzi na taką opinię „Nasz Dziennik” przytacza
     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze