Co zyskuje Rosja na bliskowschodnich niepokojach

Dodano: 09/03/2011 - Nr 10 z 9 marca 2011

Rosja w dłuższej perspektywie czasowej liczy na kontynuację współpracy w wydobyciu ropy naftowej, jaką rozpoczęła m.in. w Libii wspólnie z włoskim koncernem ENI. Jedyny poważny kłopot, przed którym staną rosyjskie firmy produkujące uzbrojenie, to odejście polityków, którzy podpisywali z nimi miliardowe kontrakty na dostawy broni. I tu jednak pozostaje cień szansy na podtrzymanie podpisanych zobowiązań do zakupu uzbrojenia, co najwyżej w innych ilościach. Kolejnym możliwym obszarem rosyjskich korzyści z sytuacji na Bliskim Wschodzie jest dyplomacja. Rosja od dłuższego czasu próbuje podejmować rolę mediatora w lokalnych i międzypaństwowych konfliktach w regionie arabskim. Odbudowuje w ten sposób pozycję międzynarodową, jaką tradycyjnie miał w tych krajach Związek Radziecki. Nie posiadając niektórych ograniczeń, z jakimi musi liczyć się Zachód, pozwala sobie np. na utrzymywanie kontaktów politycznych z Hamasem czy Hezbollahem. Dzięki przychylności części świata arabskiego może prowadzić
     
62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze