Bractwo Muzułmańskie bada zachodni grunt

Mimo to wiele zachodnich rządów wchodziło w dialog z Bractwami i wspierało je finansowo, widząc w tym szansę na ocieplenie własnego antyislamskiego wizerunku. Umożliwiły tym samym niesamowitą karierę tworzonych przez Bractwa organizacji, stwarzających pozory pokojowej i umiarkowanej alternatywy dla fundamentalistów.

Islamskie odrodzenie

Powstałe w Egipcie w 1928 r. Bractwo Muzułmańskie czerpie z islamskiej przeszłości regionu wzór i inspiracje do współczesnych działań społecznych czy politycznych. Dążąc do oddolnej islamizacji krajów arabskich, Bractwo nigdy nie stroniło od nowoczesnych metod i pojęć, zaczerpniętych z europejskich ruchów społecznych. Hassan al-Banna, założyciel Bractwa, jak i jego następcy nie wykluczali jednak przemocy jako środka prowadzącego do celu, którym było islamskie państwo. Zapewne z tego powodu byli postrzegani jako fundamentaliści, a sam al-Banna został zabity przez agentów królewskiego rządu Egiptu w 1949 r. Jeszcze przed II wojną światową organizacja podzieliła się na tle stosunku do przemocy. Te podziały zamiast zdezintegrować środowisko, pomogły mu raczej przystosować się do krańcowo odmiennych warunków politycznej działalności.

Dziś, obecne w 80 krajach świata, Bractwo ma swoich reprezentantów w niektórych parlamentach oraz legalne lub tolerowane organizacje w mniej przychylnych państwach, a bojówki tam, gdzie nie może istnieć w innej formie.

W warunkach zachodniej Europy i USA mogą działać zupełnie jawne struktury tej organizacji, reprezentowane np. przez Amerykańską Radę Muzułmańską – American Muslim Council (AMC). Czymś, co zdumiewa zachodnich znawców tematyki islamu, jest sposób, w jaki Bractwo stało się reprezentantem wszystkich muzułmanów w krajach Zachodu.

Słabość Zachodu

Amerykański badacz Lorenzo Vidino w wydanym niedawno materiale na temat Bractwa w Stanach Zjednoczonych twierdzi, że jeśli nawet przyjąć za wiarygodne...
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: