Przepisy, które odbierają nadzieję. Leczenie białaczki szpikowej

Chorzy na białaczkę szpikową leczeni w ramach programu lekowego, w którym znajdują się leki drugiej generacji, nie mają możliwości powrotu do tego specyfiku w sytuacji, kiedy lekarze odstawią lek, a pacjent będzie miał nawrót choroby – mówi prof. Tomasz Sacha, hematolog. Rozmawia Wojciech Kamiński.

Są dobre wiadomości dla osób cierpiących na przewlekłą białaczkę szpikową. Choroba, która do niedawna była śmiertelna, następnie traktowana jako przewlekła, teraz dzięki nowym lekom może zostać wyleczona. Niektórzy pacjenci nie będą musieli przyjmować leków na przewlekłą białaczkę szpikową.

Kilka miesięcy temu taka informacja zagościła w charakterystyce jednego produktu lekowego nowej generacji, którym leczymy przewlekłą białaczkę szpikową. Jednak my, lekarze, wiemy już od ponad 10 lat, że dysponujemy lekami, których stosowanie może doprowadzić do takiej odpowiedzi molekularnej organizmu, która pozwala na zakończenie leczenia. Najdłużej toczące się badania nad możliwością całkowitego odstawienia leczenia trwały od 2006 r. Mamy zatem już 10-letnie doświadczenie, które mówi, że odstawienie leków po kilkuletniej terapii jest bezpieczne, oczywiście pod ściśle określonymi warunkami. Całkowite odstawienie leku będzie możliwe u części pacjentów.

Czy polscy pacjenci mają dostęp do tego leku?

Polscy pacjenci są w specyficznej sytuacji. Obecnie możemy prowadzać leczenie przynajmniej dwoma generacjami tych leków. Pierwsza generacja jest dostępna w ramach katalogu chemioterapii. W związku z tym, że są to tanie leki generyczne i ich stosowanie nie jest ograniczone do tzw. programów lekowych, możemy ten lek odstawić, a jeżeli istnieje taka potrzeba – wrócić do niego bez większych problemów. Decydują o tym wskazania medyczne. Niestety, w obecnie obowiązującym programie lekowym, w którym znajdują się leki drugiej generacji, nie mamy możliwości powrotu do tego leku, jeśli przestaniemy go...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: