Czego można się nauczyć od Izraela?

Powszechna służba wojskowa, przemysł zbrojeniowy jako motor gospodarki i skuteczna repatriacja to trzy fundamenty modelu ekonomiczno-społecznego współczesnego Izraela. Wszystkie te rozwiązania moglibyśmy zastosować także w Polsce.

Spór polsko-izraelski dotyczący penalizowania oskarżeń Polski o współudział w Holokauście nie tylko ujawnił, że doświadczenia historyczne Żydów i Polaków różnią się w wielu punktach. Przede wszystkim przypomniał, że Izrael to kraj, który niezwykle twardo broni swoich interesów – i to nawet wtedy, gdy ewidentnie jest w błędzie. Współczesny Izrael to przykład wspólnoty, która potrafi skutecznie dbać o swoje dobro wspólne, pomimo bardzo trudnego położenia geopolitycznego. Ten przez lata otoczony przez wrogów i zmagający się z makabryczną przeszłością naród potrafił odnieść sukces i stworzyć stabilny oraz zamożny kraj w najbardziej zapalnym regionie świata. Zarówno historia, położenie geopolityczne, jak i charakter społeczeństwa (religijne i konserwatywne) wykazują w Izraelu i w Polsce daleko idące podobieństwa. Warto więc przyjrzeć się niektórym rozwiązaniom, które współcześni Żydzi z powodzeniem wdrożyli w swoim państwie. Szczególnie w zakresie zasadniczej służby wojskowej, przemysłu zbrojeniowego i repatriacji, które mogłyby być dla naszego kraju doskonałą inspiracją.

Armia w samym centrum
Służba wojskowa w Izraelu jest obowiązkowa niemal dla wszystkich obywateli, w tym kobiet. Wyjątki są nieliczne, więc można powiedzieć, że ma ona charakter powszechny. Trwa zwykle 3 lata dla mężczyzn i 2 lata dla kobiet, co jest długim czasem dla młodego człowieka. Obowiązuje obywateli Izraela po ukończeniu 18 lat, a więc odbywa się w szczególnym momencie życia, gdy człowiek kształtuje swoje poglądy oraz zawiera znajomości i przyjaźnie. Służba wojskowa staje się więc swego rodzaju szkołą patriotyzmu, po której każdy obywatel ma zaszczepione przekonanie o nadrzędności dobra wspólnego nad innymi...
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: