Kukiz – gwiazda jednego sezonu

Felieton [A daj pan spokój]

Pamiętam takie czasy, gdy nawet zatwardziali „kaczyści” widzieli w Pawle Kukizie fantastycznego koalicjanta dla PiS i chcieli zabijać każdego, kto krzyczał, że król jest nagi. Dokładnie w tamtym czasie popełniłem tekst, który stał się kultową skarbnicą wiedzy na temat towarzystwa, jakie Kukiza wywindowało i jakie on sam za sobą pociągnął. Tekst Bogu dzięki stracił na aktualności, co więcej, śmiem twierdzić, że zmienił – i to w sposób zasadniczy – listy wyborcze obecnego klubu Kukiz’15. Lubińskie i wrocławskie kliki samorządowe powiązane ze Schetyną Kukiz zastąpił „narodowcami” i paroma postaciami znanymi z oryginalnych poglądów: Kornel Morawiecki, Marek Jakubiak czy Liroy. Warto też przypomnieć, że Kukiz po ujawnieniu powiązań z PO i całej grupy osobliwości, nie wyłączając byłych polityków SLD umoczonych w aferze starachowickiej, z gwiazdy wyborów prezydenckich stał się liderem ugrupowania walczącym o wejście do sejmu. Nie robił więc nikomu żadnej łaski, odcinając się
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze