Morowe powietrze XXI wieku. Oddychając trucizną

42 tysiące osób umiera co roku z powodu chorób, których przyczyną jest zanieczyszczenie powietrza. To tak, jakby w ciągu 12 miesięcy pustoszało powoli – dom po domu, ulica po ulicy – miasto wielkości Ciechanowa na Mazowszu. Za śmierć tych ludzi odpowiedzialność ponosi także smog.


Ludzie śmiertelnie chorzy z powodu ciężkich dolegliwości wywołanych przez różnego rodzaju pyły czy gazy znajdujące się w naszej atmosferze nie trafiają do wydań głównych dzienników telewizyjnych tak często jak ofiary wypadków i karamboli. A jest ich przecież wielokrotnie więcej. Na polskich drogach śmierć spotyka co roku ponad 3 tys. osób (to też o wiele za dużo!).
Do trującego powietrza zdążyliśmy się przyzwyczaić. Choć nie zauważamy zagrożenia, jest ono nad wyraz realne. Mówią o tym statystyki. Zgodnie z danymi Europejskiej Agencji Ochrony Środowiska aż 97 proc. Polaków oddycha powietrzem, które nie spełnia wymogów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Choć problem dotyczy nie tylko Polski, ale też wszystkich krajów Unii Europejskiej (przed Trybunałem Sprawiedliwości UE w Luksemburgu toczą się postępowania przeciw 16 państwom Unii w związku ze złą jakością powietrza), to jednak u nas jest on szczególnie dotkliwy. Wśród 50 miejscowości Unii o najwyższym poziomie zanieczyszczenia powietrza znajdują się aż 33 polskie miasta. I nie są to jedynie metropolie. Jedno z czołowych miejsc w tej niechlubnej statystyce zajmuje Żywiec (31 tys. mieszkańców) czy Pszczyna (26 tys. mieszkańców). Na czarnej liście są również znane miejscowości wypoczynkowe, takie jak Zakopane czy Rabka. Główną przyczyną złej jakości powietrza – szczególnie w mniejszych ośrodkach – jest emisja spalin z pieców opalanych węglem oraz koksem w starych mieszkaniach i domach jednorodzinnych (w tych ostatnich jest łącznie około 3,5 mln kotłów węglowych starego typu. W wielu z nich spala się węgiel niskiej jakości). Dane Ministerstwa Ochrony Środowiska pokazują, że 40 proc. emitowanego pyłu zawieszonego PM 10...
[pozostało do przeczytania 34% tekstu]
Dostęp do artykułów: