Właściwy człowiek na właściwym miejscu

Dodano: 21/02/2012 - Nr 8 z 22 lutego 2012

Zwrócił na to uwagę Joachim Gauck na konferencji zorganizowanej przez krakowski Ośrodek Myśli Politycznej w 1999 r. w Warszawie. Na tym spotkaniu ówczesny premier RP Jerzy Buzek zadał dramatyczne pytanie: „Czy zrobiliśmy wszystko, aby to, co złe, zostało nazwane złem”? Pytanie to pozostało do dziś bez odpowiedzi. A dlaczego? Joachim Gauck wyjaśnił źródło tego fiaska: „Intelektualiści wschodnioniemieccy zasiadający przy NRD-owskim okrągłym stole chcieli restaurować i poprawiać system”. Ale – mówił Gauck – masy nie wyraziły na to zgody i wzięły sprawę w swoje ręce. „Końcowa faza upadku komunizmu różniła się w obu krajach, w NRD miała charakter rewolucyjny, w Polsce po długiej fazie rewolucyjnej przeszła w fazę negocjacyjną”. A faza negocjacyjna – dodajmy gwoli prawdy – przerodziła się w fazę destrukcyjną, co objawiało się i nadal objawia ogłupianiem społeczeństwa, wmawianiem mu, że ci, którzy byli zdrajcami narodu, zwykłymi kolaborantami reżimu, to w rzeczywistości ludzie niesłusznie
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze