Zapytaj lekarza. Trudny dialog

Bez porozumienia między lekarzem i pacjentem nie ma mowy o dobrych wynikach terapii – podkreślają specjaliści. Tymczasem w Polsce dwie trzecie pacjentów nawet boi się zapytać lekarza o szczegóły związane z leczeniem.



– Moja lekarka prowadząca chyba nigdy nie zainicjowała rozmowy na temat szczegółów dotyczących leczenia. Ograniczała się zwykle do informacji dotyczących dawkowania lekarstwa. Nie usłyszałam od niej o konieczności stosowania odpowiedniej diety, codziennego ruchu – mówi pani Jolanta, pacjentka jednego z renomowanych szpitali onkologicznych na Mazowszu. – Aby się czegoś od niej dowiedzieć, musiałam o to sama zapytać. Zresztą odpowiedzi były zdawkowe. Na przykład na pytanie, czy powinnam ograniczyć spożycie mięsa, odpowiedziała: „Tak, może pani” – relacjonuje kobieta. Pacjentka otrzymała podobnie skąpe odpowiedzi na pytania o uboczne działanie przepisanych leków.

Postawa lekarki opisywana przez chorą nie jest niczym wyjątkowym. Przeciwnie – stanowi standard. Pokazuje to dobitnie raport badawczy „Polacy o lekarzach”, opublikowany w 2015 r. Zaledwie niecałe 30 proc. respondentów biorących udział w ankiecie przyznało, że podczas ostatniej wizyty w przychodni lekarz wykazał rzeczywistą chęć rozmowy z nimi o ich dolegliwościach. Ponad 60 proc. ankietowanych negatywnie oceniło umiejętność prowadzenia dialogu przez lekarza. Tymczasem pacjenci oczekują od niego właśnie zainteresowania swoimi problemami zdrowotnymi. Trzy czwarte chorych uważa, że dobry lekarz to taki, który potrafi ich wysłuchać i w sposób zrozumiały przekazać informacje dotyczące stanu zdrowia oraz terapii.

Rozmowa z pacjentem to jeden z podstawowych elementów umożliwiających rozpoznanie choroby. – Zła komunikacja, niewłaściwe zrozumienie między lekarzem a pacjentem sprawia, że rośnie ryzyko złej diagnozy – przestrzegał prof. Piotr Zaborowski z Uniwersytetu Medycznego w Warszawie podczas konferencji naukowej „Komunikacja w medycynie...
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: