Poszukiwanie patriotyzmu gospodarczego

Felieton [Okiem przedsiębiorcy]

„Puls Biznesu” zorganizował 23 października 2017 r. ósmą edycję debaty „Czas na Patriotyzm Gospodarczy”, tym razem pod hasłem „Polska 4.0”. Tradycyjnie już wzięli w niej udział przedstawiciele pierwszej ligi (a raczej ekstraklasy) ze świata polskiej polityki i gospodarki. Chciałbym zwrócić uwagę na lejtmotyw tychże debat, jakim jest patriotyzm gospodarczy – ustosunkowując się przy tej okazji do całości mainstreamowego przekazu, w którym prym wiedzie obecnie obóz „dobrej zmiany”. Ze względu na bardzo ograniczone ramy niniejszego felietonu, skupię się głównie na uwagach syntetycznych. Z przykrością wypada mi skonstatować bezradność większości mainstreamowych polityków i publicystów w mierzeniu się z pojęciem „patriotyzm gospodarczy”. Dotyczy to zarówno przedstawicieli z lewej, jak i z prawej strony sceny politycznej. Stawiam tezę, iż przyczyną wspomnianej bezradności jest określony paradygmat gospodarki, w którym osoby te tkwią realnie i mentalnie. To wszechogarniający
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze