Prawda to hejt, blaga to miłość

Dodano: 24/10/2017 - Nr 43 z 25 października 2017

Felieton [A daj pan spokój]

Przywoływanie Orwellowskich klimatów to tak zgrana figura retoryczna, że chyba tylko argumentum ad Hitlerum z nią wygrywa. Nic na to nie poradzę, nie zawsze można być oryginalnym, dlatego będę banalny. Media słusznego nurtu rzuciły się, między innymi, na mnie z „hejtowaniem”, czyli ujawnianiem prawdy o ambicjach i aspiracjach młodych lekarzy rezydentów zapisanych na Facebooku. Nienawiść to miłość, wojna jest pokojem, prawda to kłamstwo – jak pisał Orwell. Niech będzie, ale jeśli rezydentka w swoim pamiętniku marzy o ściąganiu fury z USA za 120 tys. złotych, a przed kamerą marnym aktorstwem mdleje w obronie pacjenta, to jak nie hejtować? Nie zamierzam poważnie odnosić się do retoryki i relatywizmu libertynów i w tym celu wyprodukowałem krótki skecz, z góry przepraszam, że nie bardzo śmieszny. Proszę się uzbroić w wyobraźnię i usłyszeć taką oto rozmowę: „Halo! Babcia? Tu kolega wnuczka mówi”. „Jakiego wnuczka, przecież…”. „No, wnuczka… Babcia, nie ma czasu, tragedia
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze