Przeciąć reprywatyzacyjny węzeł gordyjski. Rozmowa z prof. Kamil Zaradkiewicz, dyrektorem Departamentu Prawa Administracyjnego w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Nie można zapominać o tym, że państwo polskie stara się dziś zadośćuczynić za krzywdy, których dokonał obcy, narzucony nam reżim, bo tym w istocie była PRL. Jednak odpowiedzialność państwo może przyjąć na siebie jedynie w takim stopniu i takiej skali, w jakiej jest to możliwe dla udźwignięcia przez całe społeczeństwo – mówi prof. Kamil Zaradkiewicz.


Posłowie PO twierdzą, że projekt ustawy reprywatyzacyjnej autorstwa Pana oraz wiceministra Patryka Jakiego to właściwie przepisanie ich projektu z 2016 r. Korzystał Pan z ich pomysłów?

Nie, stawiane przez polityków PO zarzuty są zupełnie bezpodstawne. Teraz już zresztą nasz projekt został opublikowany i każdy może te projekty porównać. Podobne są jedynie dwa elementy, które nie są oryginalnym pomysłem w projekcie Platformy, ponieważ rozwiązania te zostały zapisane już w ustawie zabużańskiej z 2005 r., która zresztą w tym zakresie została przygotowana z uwzględnieniem moich autorskich propozycji z 2002 r. Chodzi o możliwość przyznawania rekompensat oraz stworzenie właściwego funduszu. Podobnie jak w ustawie z 2005 r. projekt przewiduje też możliwość wypłaty zadośćuczynienia w gotówce w wysokości 20 proc. wartości nieruchomości oraz tryb postępowania.
Co do pozostałych szczegółowych przepisów, nasz projekt wprowadza rozwiązania zupełnie nowe albo zmodyfikowane w stosunku do tych, które były przewidziane w innych projektach reprywatyzacyjnych. Kluczową różnicą jest ustalenie sposobu finansowania. Zazwyczaj projekty tego typu nie uzyskały aprobaty parlamentu właśnie z powodu niebezpieczeństw związanych z niemożnością precyzyjnego oszacowania skali roszczeń, a w związku z tym – zagrożeń dla budżetu. My przewidzieliśmy mechanizm zupełnie nowatorski. Z zapowiedzi, jakie słyszymy od wicepremiera Mateusza Morawieckiego, wynika, że środki na ten cel powinny się znaleźć.

Środki, jakie trzeba będzie wygospodarować, to według słów wiceministra...
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: