Chraaapu chrap! Zdrowy sen

Chrapanie i bezdech mogą prowadzić do zmian neurologicznych. Może także dojść do problemów krążeniowo-oddechowych i związanych z tym zaburzeń pracy serca – ostrzega dr Agnieszka Dmowska-Koroblewska, specjalista otolaryngolog z Centrum Medycznego MML w Warszawie.


Żona nie daje mi spokoju i wciąż narzeka, że chrapię. Czy to tylko problem żony, czy także mój? Czy wystarczy, żeby żona kupiła sobie zatyczki do uszu?

Chrapanie jest zaburzeniem procesu oddychania podczas snu. Nadmierna ilość błony śluzowej w obrębie podniebienia i innych struktur dróg oddechowych jest wprawiana w drgania i wywołuje chrapanie. Poważniejszą sytuacją jest zaburzenie drożności dróg oddechowych. Mogą one zostać nawet całkowicie zablokowane. Wtedy dochodzi do bezdechu. A to już zagraża życiu.

Czyli jeżeli chrapię, to narażam się nie tylko na to, że żona wyrzuci mnie z łóżka, ale i na coś o wiele bardziej groźnego?

Oczywiście chrapanie jest mniej dolegliwe, ale bezdechy łączą się z poważniejszymi problemami, które są następstwem niedotlenienia naszego organizmu.

To znaczy?

Mogą to być zmiany neurologiczne. Może także dojść do problemów krążeniowo-oddechowych i związanych z tym zaburzeń pracy serca. Niedotlenienie może prowadzić do udaru mózgu. U mężczyzn wynikiem niedotlenienia mogą być również zaburzenia seksualne. Pacjent ma problemy z potencją, bo niedotlenienie wpływa na ukrwienie narządów płciowych, na ich dobre funkcjonowanie. Czasami pacjenci idą z takimi problemami do seksuologa, a on nie potrafi im pomóc.

Tak więc gdy żona narzeka na chrapanie, należy przyjść do Pani?

Przed wizytą u lekarza należy wypełnić ankietę określającą skalę senności. Jest ona bardzo prosta. Należy odpowiedzieć na kilka pytań. Do odpowiedzi są przyporządkowane punkty. Jeżeli na koniec osiągniemy wskaźnik powyżej 10 punktów, to znaczy...
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: