Zabrać Rydzykowi szpilkę

Dodano: 14/02/2012 - Nr 7 z 15 lutego 2012

Piszę to, bo paskudna decyzja KRRiTV wobec telewizji „Trwam” osłaniana jest przez propagandystów władzy takim niby to „zdroworozsądkowym” argumentem, że władza nie ma żadnego powodu bać się Rydzyka, bo to przecież nisza i skansen, że nie ma żadnego politycznego powodu, by tłumić medium i tak docierające do zaledwie paru procent widzów. A skoro tak, to musiało pójść o sprawy biznesowe, normalne, by tak rzec, i zwolennicy Radia Maryja po prostu „histeryzują”, by na siłę robić z siebie prześladowanych. Otóż nie. Ta decyzja jest jak najbardziej polityczna i – w logice „demokratury” Tuska, mieszającej wzorce Blaira, Berlusconiego i Putina – jak najbardziej logiczna. To nieważne, ilu widzów ma telewizja w danej chwili. Kiedy znajduje się na multipleksie, w zasięgu pstryknięcia pilotem, może potencjalnie mieć ich w jednej chwili wszystkich. Wyobraźmy sobie, że oto powtarza się sytuacja z Marszu Niepodległości. Na ulice wychodzą wkurzone tłumy, żeby domagać się prawdy i ukarania winnych ruiny
     
56%
pozostało do przeczytania: 44%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze