Po prostu pic

Pamiętają Państwo, jak premier Tusk srożył się na samorządy, że tylnymi drzwiami wprowadzają opłaty za publiczne przedszkola? Przypomnę: chodziło o to, iż w wielu miejscowościach powiedziano rodzicom, że za normalną, ustawową płacę przysługuje tylko pięć godzin opieki nad dzieckiem, a jeśli jakaś mama ma kaprys pracować w pełnym wymiarze, to za każdą następną godzinę musi płacić po cenach komercyjnych. Pan premier, którego „filozofia rządzenia” od samego początku była taka, by wszystkie obowiązki państwa spychać na samorządy, oczywiście nie dodając im na ich realizację pieniędzy, poczuł się wtedy zmuszony coś obiecać. I obiecał − wielką rządową reformę przedszkoli. Były, wiecie, pewne bolączki i niedociągnięcia, ale już od 1 września 2013 r. wprowadzimy nową, przygotowywaną właśnie reformę, w ramach której rząd dofinansuje samorządom przedszkola tak, żeby dla wszystkich starczyło. Pamiętają Państwo? Bo ja pamiętam te tytuły w wiadomych gazetach: mimo oszczędności rząd znalazł
     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze