Coś się ruszyło, Panie Jacku

Dodano: 14/02/2012 - Nr 7 z 15 lutego 2012

Pan Jacek wysoko cenił sobie nie tylko Reagana, również innego wybitnego, był może najwybitniejszego polityka powojennej Europy, premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher. I cieszyła go popularność kandydata w prawyborach Partii Republikańskiej, katolika Ricka Santorum. Po wygranych prawyborach w stanach Missouri, Minnesota i Kolorado poprawne politycznie media okrzyknęły Santorum politykiem ultra, albo skrajnie konserwatywnym. To jasne, ktoś, kto jest przeciwny aborcji, małżeństwom homoseksualnym itp. Ekstremie, jest ekstremistą. I nawet ateiści modlą się, żeby broń Boże prezydentem nie został Santorum, bo to by się skończyło straszliwym ekstremizmem, a jak wiadomo, ekstremizm jest zaraźliwy. Jest jeszcze jeden ekstremista, też przywiązany do wartości chrześcijańskich, Viktor Orbán. Jego ochrzczono nacjonalistą, bo przyznaje się do węgierskiego patriotyzmu, co w Europie jest co najmniej w złym guście. No i co się dzieje w tej Hiszpanii, tak szczęśliwej niegdyś pod rządami lewaka
     
67%
pozostało do przeczytania: 33%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze