USA–Rosja - Niekorzystny bilans resetu

Za to spodziewane wsparcie rosyjskie administracja Obamy zapłaciła z góry znaczną cenę. Wstrzymano proces rozszerzenia NATO na wschód. Zrezygnowano z projektu budowy tarczy antyrakietowej przygotowanego przez administrację George’a W. Busha. Podjęto na nowo proces rozbrojenia nuklearnego na korzystnych dla Rosji warunkach. Po trzech latach polityki resetu warto dokonać bilansu i wskazać, kto rzeczywiście zyskał, a kto stracił.

Utopia resetu

Zwolennicy Obamy utrzymują, że jednym z największych sukcesów polityki resetu było wynegocjowanie nowego porozumienia o redukcji strategicznej broni nuklearnej. Nowy układ START miał być etapem do realizacji dość utopijnego pomysłu całkowitego wyeliminowania broni nuklearnej. Krytycy tej polityki podkreślają, że porozumienie START jednak znacznie osłabiło amerykańskie zdolności obronne i niekorzystnie wpłynęło na możliwości rozwoju i rozlokowania skutecznej obrony antyrakietowej. Rosja ochoczo podjęła bilateralne rozmowy rozbrojeniowe. Nie traciła wiele z arsenału nuklearnego. Zyskiwała uprzywilejowany kanał bezpośredniego komunikowania się ze Stanami Zjednoczonymi, co mile przypominało stare czasy, kiedy ta para mocarstw dyktowała warunki polityczne całemu światu. Podjęcie negocjacji o rozbrojeniu nuklearnym było też dogodnym pretekstem dla Rosji, aby zapowiedzieć wzrost wydatków na konwencjonalne zbrojenia w celu wyrównania zdolności bojowych. Rosjanie umiejętnie też powiązali postęp procesu rozbrojenia nuklearnego z zatrzymaniem projektu budowy tarczy antyrakietowej. Dalsze losy tarczy zarówno amerykańskiej, jak i NATO-wskiej są zakładnikiem więc rosyjskiej woli przestrzegania porozumień rozbrojeniowych. Amerykańsko-rosyjskie porozumienie nuklearne nie wpłynęło też pozytywnie na proces światowego rozbrojenia. Żadne z państw nuklearnych nie wyraziło gotowości pozbycia się swoich arsenałów.

Stany Zjednoczone wycofały się również z polityki czynnego wspierania procesów...
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: