Do więzienia za wolność słowa

Prawda przeciw prawu

Pomimo że Dorota Kania napisała swój artykuł zgodnie z warsztatem i rzetelnością dziennikarską i choć sąd nie kwestionował ustaleń IPN, a dziennikarka dała prof. Andrzejowi Ceynowie możliwość ustosunkowania się do opisywanych treści, ten pozwał Dorotę Kanię o ochronę dóbr osobistych w procesie cywilnym oraz skierował przeciwko dziennikarce prywatny akt oskarżenia z art. 212 kodeksu karnego. Dwa lata temu badające tę sprawę warszawskie sądy zawiesiły oba procesy do czasu wydania prawomocnego wyroku w procesie lustracyjnym Ceynowy. Sąd Apelacyjny w Gdańsku, który nie zakwestionował prawdziwości dokumentów ws. TW „Lek”, stwierdził, że były
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: