ŹLI LUDZIE

Czy w naszym świecie technicznego postępu mnożą się psychopaci? Czy psychopatia i socjopatia jest tego postępu owocem? A może ten postęp nie idzie w parze z postępem humanitarnym czy raczej humanistycznym? Wygląda na to, że cywilizacja techniczna skutecznie walczy z moralnością, etyką, zasadami współżycia społecznego, że mamy do czynienia z cofaniem się do ery barbarzyństwa, wyposażonego w globalne środki komunikacji i gadżety umilające życie. W telewizji można oglądać zagraniczny program zatytułowany „Źli ludzie”. Jest to serial prezentujący seryjnych morderców, z zarysem ich życiorysów.

Przypomniał mi się, gdy jakieś psycholożki i pseudointelektualistki próbowały usprawiedliwiać zachowanie matki Madzi jej życiową frustracją i nieudanym dzieciństwem. W serialu „Źli ludzie” poszukuje się przyczyn czynów zbrodniczych, nieludzkich i odrażających w dzieciństwie sprawców. A sprawcy, świadomi modnych trendów współczesnej psychologii i socjologii, politycznie poprawnej i pełnej hipokryzji, przywołują w wywiadach złe wspomnienia z dzieciństwa. A to mamusia była alkoholiczką, a to tatuś napastował synka seksualnie, a to brakowało pieniędzy na szmatki albo ciocia zdradzała wujka, a siostrzyczka się puszczała. I dlatego chłopczyk rozdzierał koty na strzępy, urywał ptaszkom łebki, a potem uciekał z domu i nie chciał się uczyć. Najczęściej prowadzący program nie sprawdzał wiarygodności tych zwierzeń, on im wierzył na słowo.

Zło jest w każdym z nas. To wie każdy rozumny człowiek. Ale jedni – i tych jest na szczęście większość – je opanowują i wyrzucają z siebie, ale drudzy z nim żyją w całkowitej zgodzie i wykorzystują do czynienia rzeczy niegodziwych, nawet do zbrodni. I nie mają poczucia winy. Chrześcijanie widzą w zbrodniczych skłonnościach aktywność szatana. Bo szatan uwielbia osobników przepełnionych pychą i żądzą władzy. Gardzących zasadami i wartościami odróżniającymi istotę świadomą, jaką jest człowiek, od pitekantropusa.

Źli ludzie...
[pozostało do przeczytania 6% tekstu]
Dostęp do artykułów: