Gdy zawodzi państwo

Zasadniczym motywem, który nas do tego pchnął, jest pragnienie, aby opozycja była merytoryczna, aby wiedziała, co i jak należy zmienić. Przecież coś jednak jest nie w porządku z tym całym aparatem państwowym. Pozornie wszystko funkcjonuje, ale spójrzmy choćby na sądy. Nie może być tak, że one wszystko za nas załatwią. Czy to sądy są od ocen etycznych? Czy wyrok sądu jest niezbędny, żeby stwierdzić, że stan wojenny był złem? Wydawałoby się, że powinna tu wystarczyć normalna przyzwoitość, połączona ze zdrowym rozsądkiem.

Będziemy obserwować w miarę możliwości przebieg rozpraw sądowych, bo nie jest też przecież tak, że sądy są nieomylne. A są w tej chwili faktycznie pozbawione
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: