Dezinformacja, czyli jak nas okłamano

Afera grypowa \ Manipulacje medialne

Gdy cały świat zmagał się z nowym wirusem, polski rząd twierdził, że nam on rzekomo nie zagraża. Donald Tusk mówił np. o „zwykłej grypie sezonowej, nie pandemicznej”. Rzecznik rządu Paweł Graś powtarzał za premierem Donaldem Tuskiem i za Ewą Kopacz: – Na razie mamy bardzo dobre informacje, bo naprawdę bronimy się przed tą grypą. Na razie wszystkie przypadki – sto, no prawie 200 przypadków, z którymi mieliśmy do czynienia w Polsce, nasz system zdrowia pokazał, że potrafi sobie z tymi przypadkami radzić. – Jakie skutki dla lekarzy i pacjentów miało ukrywanie dominacji wirusa pandemicznego? Długo rozmawiałem z bratem zmarłej w połowie listopada 2009 r. 24-latki z Sopotni.  Potwierdza on, że nie wiedzieli, iż grypa, na którą zachorowała ich siostra, to ta świńska: na Ukrainę nie podróżowała, chodziła tylko do wiejskiego sklepu po zakupy. Nie wiedział też ich lekarz, więc nie mógł szybko działać, tak by nie rozwinęła się śmiertelna choroba – mówi dr Dariusz Majkowski,
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze