Koniec bierności i podporządkowania

Dodano: 06/10/2015

Analiza \ Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w USA

Wybór Andrzeja Dudy i zbliżająca się zmiana rządu przypadają na okres głębokich ruchów tektonicznych w światowej geopolityce. Trwające od kilku lat, ale nasilające się w ostatnich miesiącach zmiany mają kilka motorów. Być może najważniejszym z nich jest neoimperialna polityka Rosji. To kieszonkowe mocarstwo, chyląc się ku gospodarczej ruinie, dysponuje jednak wciąż wystarczającą siłą militarną, by liczyć się w globalnej rozgrywce Wystarczy przypomnieć, że Rosja ma gospodarkę mniejszą od Włoch i niemal dziesięciokrotnie mniejszą od Ameryki, natomiast na zbrojenia wydaje proporcjonalnie o wiele więcej niż Europa (4,5 proc. PKB wobec 1,7 proc). Jednak siła Kremla na arenie międzynarodowej jest nie tylko konsekwencją podejmowanego wysiłku militarnego. Może nawet bardziej liczą się tu polityczne zdecydowanie i wola, których w widoczny sposób brakuje Zachodowi. Jednym z objawów tej słabości jest deficyt liderów, którzy potrafiliby wyprowadzić swoje kraje i całą atlantycką
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze